Rozmawiamy o adopcji

 

Tym razem rozmawiamy o adopcji na łamach Gazety Wyborczej

 

Link : KLIK


W dniu 15.03.2016r. w Polskim Radio Program 1 o godz. 21 nadawany był kolejny program poświęcony adopcji
w cyklu :„Strefia Rodzica" kolejna odsłona cyklu o adopcji.
Goście:
Magdalena Modlibowska - autorka książek o adopcji „Odczarować adopcję" oraz najnowszej „Księga adoptowanego dziecka", szefowa działu Adopcja w magazynie „Chcemy być rodzicami"
Bożena Sawicka - dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie.

 

http://www.polskieradio.pl/18/4388/Artykul/1594962,Adopcja-przepisy-i-procedury


W dniu 28.09.2015 w Polskim Radio Program 1 był program poświęcony tematyce ADOPCJI.


Program był nadawany o godzi 21.00 w cyklu :

„Strefie Rodzica" kolejna odsłona cyklu o adopcji.

28.09.2015 Adopcje cz. 2 (Strefa Rodzica/Polskie Radio Dzieciom)
Dziś w „Strefie Rodzica" kolejna odsłona cyklu o adopcji. Z zaproszonymi do studia ekspertami porozmawiamy na temat procedur adopcyjnych. Sprawdzimy jakie wymagania proceduralne muszą spełnić osoby starające się o przysposobienie dziecka, jak krok po kroku przebiega proces adopcyjny i co dobrego ze sobą niesie.


Goście:
Magdalena Modlibowska - autorka książek o adopcji „Odczarować adopcję" oraz najnowszej „Księga adoptowanego dziecka", szefowa działu Adopcja w magazynie „Chcemy być rodzicami"
Bożena Sawicka - dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie.
Pytania do naszych ekspertów można zadawać pod numerem telefonu:

22 645 20 55 lub na Facebooku: www.facebook.com/polskieradiodzieciom

 

Piknik rodzin zastępczych w Liwie powiat węgrowski

W dniu 23.08.2015r. pracownicy Ośrodka brali udział w Pikniku dla rodzin adopcyjnych w Liwie powiat węgrowski, zawsze cieszymy się ze spotkania z uśmiechniętymi dzieci.

 

Jak adopcja zmienia życie? Opowieść matki

Wtorek 24.02.2015 22:37
Niedawno pisaliśmy o ogólnych zasadach adoptowania dzieci w Radomiu i sytuacji rodzin adopcyjnych. Dziś - jak to wygląda w praktyce. Pani Anna i jej mąż blisko pół roku temu adoptowali ośmioletnią dziewczynkę...

 

Pani Anna prosi, aby jej dane pozostały anonimowe. Chce mówić o emocjach rodziców i ich życiu po adopcji oraz radości, jaką w ich życie wniosła córka.
Cała procedura adopcyjna odbyła się za pośrednictwem radomskiego oddziału Wojewódzkiego Ośrodka Adopcyjnego w Warszawie, który pani Anna chwali za profesjonalizm oraz bardzo miłe i ciepłe podejście pracowników.
WIEDZIAŁA, ŻE TO WŁAŚNIE ONA
Pani Anna, jej mąż i ich ośmioletnia córka nową rodzinę tworzą od kilku miesięcy.
- Długo dojrzewaliśmy do decyzji o adopcji. Obydwoje z mężem jesteśmy po czterdziestce. Teraz patrząc z perspektywy czasu widzę, że tak widocznie musiało być. Czekaliśmy na to dziecko, a ono czekało na nas - wyjaśnia pani Anna.
Kobieta opowiada, że kilka lat temu plany o posiadaniu biologicznego potomstwa pokrzyżowała jej ciężka choroba. - Później jeszcze czekaliśmy na cud, że może się uda. Z czasem pogodziliśmy się, że nie będziemy mieli biologicznego potomstwa, wtedy zaczęliśmy myśleć o adopcji - wyjaśnia i opowiada, że w momencie, kiedy otrzymała dokumenty dziewczynki, czekającej na adopcję, już wiedziała, że to będzie ich córka.
- Powiedziałam do męża: to ona! Po prostu to poczułam - wyjaśnia kobieta. - Mąż mnie uspokajał, mówił, żebym poczekała. Kiedy wyszliśmy z pierwszego spotkania z córką, przyznał mi jednak rację. Córka również od razu nas zaakceptowała. Ciężko było nam się rozstać, pytała cały czas, kiedy ją zabierzemy. Często dzwoniliśmy, staraliśmy się odwiedzać ją jak najczęściej, do czasu kiedy nie załatwiliśmy wszystkich formalności.
CZEGOŚ BRAKOWAŁO
Pani Anna opowiada, jak dziecko zmieniło życie jej i jej męża.
- To jest niesamowita ilość dobrych, pozytywnych emocji. Z mężem jesteśmy małżeństwem od ponad 20 lat, dobrym i zgodnym. Teraz widzimy jednak, że czegoś nam brakowało. Córka wniosła wiele radości w nasze życie. Jest więcej obowiązków, mniej śpimy, ale i tak jest fajnie - opowiada. - Widać, że córce podoba się u nas. Odnalazła się w nowym środowisku, w szkole. Tysiące razy dziennie mówi, że nas kocha. Od razu praktycznie zaczęła zwracać się do nas "mamo", "tato". Chce być przytulana, noszona, głaskana. My jej to wszystko dajemy, czego od nas oczekuje.
Pani Anna przyznaje, że nie chcieli znać zbyt wielu informacji na temat biologicznej rodziny córki. - Wiemy jedynie, że w tej rodzinie był problem alkoholowy, a nasza córka ma starszą siostrę, która jest dorosła. Nie potrzebujemy wiedzieć więcej, to i tak dla nas nic nie zmienia - przyznaje.
LICZY SIĘ WYCHOWANIE
- Chcemy ją wychować na dobrą dziewczynkę. Myślę, czy tak samo pokochałabym swoje biologiczne dziecko. Córka wyzwoliła we mnie tyle ukrywanych, pozytywnych emocji. Geny genami, ale nigdy nie wiadomo na kogo wyrośnie własne dziecko, liczy się wychowanie, to co przekażemy. Adopcję poleciłabym każdemu - opowiada pani Anna. - Widzę również, jak córka wyzwoliła emocje w moim mężu. Czasami nawet patrzę z zazdrością, już widać, że będzie „córunia tatunia".

Córka pani Anny będzie miała rodzeństwo? - Nie mówimy "nie". Jak na razie córka chyba jeszcze nie chce się nami dzielić. Może kiedyś wszyscy wspólnie dojrzejemy do decyzji o kolejnej adopcji - wyjaśnia pani Anna. - Osoby, które wiedzą o adopcji, bo raczej tego nie ukrywamy traktują nas jak bohaterów, mówią że podziwiają. Dla mnie to jest takie normalne, uważam, że po prostu tak miało być. To dziecko miało być nasze, a my jej. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.
Aleksandra Jabłonka/ fot. Szymon Wykrota

Źródło : http://www.cozadzien.pl/wiadomosci/radom/25767.html

 

Promocja Adopcji